- Kontakt
- Galeria
- Mioty
- Linki
- Księga gości
Pewnego dnia w maju pojechaliśmy do Koszęcina na bieg po lesie na 25 km. Ciągnąłem moją panią na długiej linie przyczepionej do szelek w które byłem ubrany. Lubię to robić, zwłaszcza, że towarzystwo dotrzymywały mi dwie piękne czarne suczki rasy owczarek belgijski groenendael. Gorzej gdy mijał mnie mój tata... Hudson, wtedy sierść mi się zjeżyła, a z gardła wydobył się warkot. Przeszliśmy tą trasę w ciągu 4 godzin i 43 minut, mogłem biec dalej nie byłem zmęczony. Już powoli wszyscy myślimy o nowych doświadczeniach dogtrekingowych. Mam nadzieje ze niedługo będą następne zawody na które przyjedziemy.
Copyright © NIKON Travelling Malamutes. Projekt Art Graphics. Wykonanie Anhor.